Poprawa zdolności kredytowej

Na rynku są dziesiątki ofert pożyczek i kredytów, jednak czasem zdarza się że nasze możliwości kredytowe ograniczone są tylko i wyłącznie do tych najmniej atrakcyjnych ofert. Co zatem zrobić aby wymarzona pożyczka była najbardziej atrakcyjna? Poniżej podpowiemy co zrobić aby nasza zdolność kredytowa była bardziej atrakcyjna i dawała nam dostęp do tańszych pożyczek.

Ale po kolei, najpierw zdefiniujmy czym jest zdolność kredytowa. Nie będę się tu posiłkował definicjami z podręczników do ekonomii czy też artykułami z serwisu wikipedia.pl. Zdolność kredytowa to po prostu zdolność do spłaty z góry określonych rat wedle określonego przez pożyczkodawcę harmonogramu. A jak bank czy inna instytucja finansowa ustalają tę zdolność? Liczą ile mamy przychodu, ile zobowiązań i jaka kwota na koniec zostaje nam na spłatę ewentualnych rat. I teraz żeby było śmieszniej, każdy pożyczkodawca liczy zdolność po swojemu, tzn. zakłada inne kryteria, w zależności od tego czy chcę w danym okresie uwolnić swoje finanse na nowe pożyczki, czy też zwiększyć portfel ewentualnych klientów. 

To na co szczególnie zwracają uwagę bani to:  wysokość i źródło dochodu, forma umowy zatrudnienia, zawód jaki wykonujemy, obciążenie ratami innych kredytów i pożyczek, stałe koszty utrzymania, liczba osób na utrzymaniu, posiadane dobra jak auto, mieszkanie, dom.

Jak poprawić zdolność pod pożyczkę czy kredyt?

To pytanie zadaje sobie wielu klientów, rozczarowanych ofertą jaką otrzymali od swojego banku czy firmy pożyczkowej. Poniżej podpowiadamy w 6 prostych (a może i nie) krokach, co zrobić aby stać się dla instytucji finansowej bardziej atrakcyjnym klientem.
Po pierwsze, zamknięcie obecnych długów. To nie żart, ale często mamy zobowiązania których nie bierzemy pod uwagę czyli karty kredytowe. Każda karta kredytowa, nawet z nienaruszonym stanem, traktowana jest jako obciążenie. Zdarzają się sytuacje że ktoś kto ma limit na karcie 20tys złotych nie może dostać kredytu na np. 40tys złotych, ponieważ bank uznaje że obecnie zadłużony jest już na 20tys złotych. Zatem karty kredytowe zamykamy jako najprostsza metoda podniesienia zdolności. Nie martwmy się tym że potem nie uda nam się dostać kolejnej karty, banki chętnie rozdają taką formę plastikowego pieniądza.

Po drugie, nie bierz kredytu sam. Niedocenianym wsparciem w podniesieniu zdolności kredytowej, jest drugi kredytobiorca. Nie musi to być mąż/żona, mama/tata, może to być osobie niespokrewniona, ważne aby jej dodanie do wniosku podnosiło naszą zdolność kredytową. Dodanie zadłużonego współkredytobiorcy może nas jedynie bardziej pogrążyć.
 

Po trzecie, pomyśl o dłuższym okresie kredytowania. To co chcemy spłacić w 12 miesięcy, ale na co nie zgadza się bank, może uda się uzyskać z okresem spłaty na 24 lub 36 miesięcy. Oczywiście taki kredyt licząc wraz z odsetkami będzie droższy, jednak w dłuższym okresie czasu może nie być to aż tak niekorzystne dla naszego domowego budżetu.

Po czwarte, konsolidacja. To jakże enigmatyczne dla niektórych słowo, oznacza połączenie obecnych zobowiązań z nową pożyczką i spłata jako jedno zobowiązanie. Jest to o tyle dobra forma, że pozwala uporządkować nasze wszystkie kredyty i pożyczki w jednym banku. Mocno niedoceniania i rzadko rozważana propozycja, która może być lekiem na ból słabej zdolności kredytowej.

Po piąte, wybieraj raty stałe. Raty malejące sprawiają, że kredyt jest tańszy, ale z założenia wymagają wyższej zdolności.

Po szóste, forma zatrudnienia. Jeśli pracujesz na umowie o dzieło musisz wykazać się dłuższym okresem generowania dochodu niż w przypadku umowy o pracę. Zatem jeśli zaczynasz myśleć o kredycie w przyszłości to już teraz zastanów się czy obecna forma zarobkowania, nie będzie przeszkodą w uzyskaniu pozytywnej decyzji kredytowej. Co ciekawe, modne ostatnio „samozatrudnienie” ma w tym zakresie przewagę nawet względem tak chwalonych umów o pracę. Po 24 miesiącach od założenia firmy, chyba każdy bank uznaje działalność jako atrakcyjna forma zabezpieczenia kredytu, a ty możesz zmieniać osoby i firmy z jakimi współpracujesz jak przysłowiowe „rękawiczki”.

I to tyle jeśli chodzi o porady, jak podnieść zdolność kredytową. Nie będziemy rzucać mądrości w stylu zwiększenia dochodu czy podniesienie pensji, bo to jest tak oczywiste, że każdy do tego dąży jak tylko może. Trzymamy kciuki żebyś i Tobie udało się dostać wymarzoną pożyczkę.